szozdakrzysztof.pl

freelancer na zakręcie

Freelancing to wspaniała sprawa, praca na własny rachunek, nie ma szefa, nie ma reguł. Śpię ile chcę, kiedy chcę, a do komputera popracować siadam na godzinkę dzienne

Piekło na ziemi

Zawód freelancera, a raczej sposób pracy, nie jest tak różowy jak mogło by się wydawać. To o czym napisałem wyżej nie ma za bardzo przełożenia na rzeczywistość. Nie raz na reklamach widać jak ktoś się cieszy z bycia freelancerem, uprawianie wolnego zawodu, niczym nieograniczonej swobody wyboru i decyzji. Wybierając ten system pracy nie decydujemy się na wolność a na własne świadome niewolnictwo. Nie obowiązuje nas kodeks pracy. Zaskoczony? Jeśli pracujesz 4 godziny to fajnie, 8 godzin to nieźle. Jednak bardzo często zdarza się że pracujemy po 16 godzin bez przerwy. W między czasie jeszcze trzeba ogarnąć papiery, dokumenty, faktury, reklama, maile, telefony. Nie jest łatwo ale człowiek się zawsze stara. Dziwisz się że czytasz to na stronie kogoś kto zachęca do pracy jako freelnacer? Jeśli tak to czytaj proszę dalej.

Praca jako freelancer to zajmowanie się wszystkim od 0. Ogarniamy reklamę, ogarniamy kontakty i klientów, przepisy które nas dotyczą i ciągle się zmieniają. Nie ma czasu na odpoczywanie. Nawet w wakacje czasem nerwowo ukradkiem włączamy telefon i program pocztowy aby sprawdzić czy gdzieś się nie pali. Ale na szczęście zdarzają się klienci którzy rozumieją Ciebie jako człowieka. Na początku, pięć lat temu zaczęło się fajnie, jednak już po miesiącu dało się odczuć, że łatwo nie będzie. I nie było. I teraz tak, co dalej? Dalej trzeba brnąć w to całe szambo zwane frelenacerką.

architekt na zakręcie

Zakręt dopadł już wielu moich kolegów którzy pracowali na własne konto. Wielu wykruszyło się, bo tak jak jazda konna po lesie, tak freelancerka nie jest dla każdego . Jeśli czujesz, że się wypalasz, to zjedź na bok i odsapnij. Jeśli coś ci nie idzie, nie przenoś tego do domu, bo co ci rodzina zawiniła? Najlepiej jest uprawiać sport w którym wyżyjesz się jak mało kto. Nie masz energii? Uwierz mi , że po godzinie intensywnej siłowni, biegania czy innego sportu który wymaga wyłączenia myślenia o tym co cię aktualnie trapi, sprawy układają się prawie same. Coś się zaczyna dziać i to jest lekarstwo na to wypalenie. Słyszałem taką opinię, że trzeba robić różne rzeczy aby to nam się nie znudziło. To tez prawda. Każdy temat jednak u nas inny, każdy się czymś różni, nie robi się ciągle cały czas tego samego. I to również daje siłę. Jeśli czegoś takiego nie masz, to po jaką cholerę brałeś się za freelancerkę? Po cholerę zawracasz gitarę?

Praca na samodzielnym stanowisku nie różni się prawie niczym od pracy jako frelenacer. Tyle tylko, że tutaj sam ogarniasz wszystko i odpowiadasz przed swoim sumieniem. Jeśli nie zrobisz, nie zarobisz – prosta kalkulacja, prawda?

wypalony freelancer
architekt na zakręcie kariery

kim jest freelancer

Freelancer to wolny strzelec, osoba niezależna od nikogo. Jeśli masz swoją działalność i uważasz się za freelancera, mimo tego że pracując na lojalce świadczysz usługi jednej firmie… to masz nierówno pod sufitem. Jeśli boisz się pracować dla wielu a nie u jednego szefa, to poprzedni krok był krzykiem rozpaczy albo nieporozumieniem. Freelancer to wolny człowiek który świadomie przybrał ten sposób pracy. Zastanów się na tym czego chcesz od życia

%d bloggers like this: