szozdakrzysztof.pl

jak zacząłem prace w archicad

Gdy pierwszy raz usiadłem za sterami komputera, musząc wybrać na jakim programie będę pracował oczywistym wyborem stał się wówczas AutoCAD. Nie wiem do teraz dlaczego się na niego zdecydowałem. Nie chce tutaj robić jakiejś antyreklamy jednak był to jeden z moich najbardziej pechowych wyborów.

Studia zacząłem pokierowany w tę stronę, bez zaplecza w postaci rodziny będącej architektami. Nie miałem pojęcia jak ta praca wygląda i co tak naprawdę będę robił. Nie wiem dlaczego wtedy nie myślałem o zarabianiu pieniędzy, po prostu chciałem być w czymś dobrym. Przy to jak idealistyczna bzdura, i chyba tak to wtedy wyglądało. Jakie o wspaniałe i jakie genialne rzeczy się robi słyszałem tylko z opowiadań. Nie wiedziałem jak jest naprawdę.

Studia architektoniczne

Studia zweryfikowały wszystko, szczególnie chęci do dalszej pracy w tym zawodzie. Nie przyznawałem się do tego, ale już na pierwszym roku chciałem zrezygnować. Teraz cieszę się, że jednak tego nie zrobiłem. Praca po wiele godzin nad projektami dała mi wiele satysfakcji, szczególnie gdy siedziało się z rapitografem nad deską i kalką. Na szczęście miałem pożyczoną deskę z regulowanym kontem obrotu, dzięki czemu projekty szły łatwiej. Dziękuję Panie Wojtku za pożyczkę. DO tego lampka która do teraz spełnia swoje założenie i w nowym biurze również się znajdzie- o tak, pamiątka z wielu nieprzespanych nocy.

praca w archicad
praca w archicad

To właśnie na studiach pierwszy raz miałem styczność z archicadem. Na początku z jego bardzo dawną wersją, chyba 6.5 czy jakoś w ten sposób. Jeśli nie wiecie jak się na tym pracowało, to nie pracowaliście jak architekt. Teraz wszystko możemy sobie zautomatyzować, wcześniej nie było zbyt wielu możliwości. Archicad urzekł mnie tym, czym urzeka wiele osób na początku: interfejsem i prostotą, a przede wszystkim swoim 3d. Tak, to 3d w projektach to było coś. I co z tego, że wiele z projektów nie wyglądało jak miało, ważne że było 3d, a że na koniec było 3, to już może pomińmy.

archicad jest do dupy…

Tak, obraziłem się niedługo przed dyplomem inżynierskim- nic mi w tym programie nie szło i podjąłem decyzję, że autocad będzie lepszym wyjściem na dyplom. Ale w czym zrobić wizualizacje? Wybór padł na mega toporny wówczas program jaki był dla mnie blender. No ale coś trzeba było zrobić oto robiłem. Nauczyłem się modelować i wizualizaować. Kurczak, za dużo powiedziane, jednak na tamte czasy dla mnie było to genialne. Kurcze, 3d , sam!! Dyplom zrobiłem więc na 2d, model i wizualizacje w 3d. Jednak niedługo przed dyplomem zacząłem żałować swojej decyzji i zaraz po obronie wróciłem do nauki archicada. Nauka szła mi powoli, na spokojnie odkrywając kolejne narzędzia. Na studiach był co prawda kurs archicad na który się zapisałem, jednak bez obrazy – nic mnie tam nie nauczono, a wręcz przeciwnie- zniechęciło mnie podejście osoby prowadzącej.

Początki więc nie były różowe, nie było tak jak niektórzy sobie wyobrażają, miłość od pierwszego spojrzenia i tak do teraz. Bujda na resorach.

%d bloggers like this: