szozdakrzysztof.pl

początkujący architekt wnętrz

początkujący architekt wnętrz

Postanowiłem poruszyć ten temat, ponieważ nie pierwsza osoba, czy też sytuacje na wszelkiego rodzaju forach tematycznych się ku temu odnoszą.

Początkujący architekt wnętrz to łatwy kąsek dla każdego.

Od klienta zaczynając , przez wykonawców po sprzedających w sklepach z których zamierzamy korzystać.

Od początku. Zakładam że skoro jesteś na tej stronie to temat jak najbardziej cię interesuje, i dobrze.

Zaczynamy karierę jako architekt wnętrz. Nasze marzenia idą w dobra stronę, każdemu na starcie marzy się kariera, klienci spływający jak deszcz w trakcie burzy. Nasze wyobrażenie o tej pracy jest takie, jak wyobrażenie pączka, który myśli o zawładnięciu sercami i umysłami amerykańskiej policji – złudny. Łapiemy pierwszego klienta, zadowoleni z siebie, dumni że ktoś w końcu się na nas zdecydował. I tutaj pojawiamy się jako przystawka. Aby zdobyć to zlecenie nierzadko , a raczej najczęściej nie walczymy jakością – której nie mamy bo zaczynamy; nie walczymy poleceniami- bo ich też nam brak. Naszym orężem jest cena. I tutaj strzał w kolano. Jeśli wszyscy tak będą postępowali, to żadna branża się nie utrzyma na jakimkolwiek poziomie, nie myśląc o przyzwoitym. Jeśli swoją ceną lecimy na łeb na szyję, z przeświadczeniem „przy następnym zleceniu się odrobię” to nie bądźmy osłami z zoo. Jeśli za pierwszym razem podamy cenę, np 25zł/m2, to czy uważasz, że świadcząc usługę najlepiej jako potrafisz, klient poleci Cię komuś innemu bez podawania ceny? A jeśli to zrobi czy zrobił a my podamy naszą cenę na poziomie 50zł/m2, to już nasza atrakcyjność jest mitem jak greckie czy rzymskie podania.

Walcząc ceną zabijamy siebie i innych, którzy tak długo pracowali na swoją opinię i renomę. Naprawdę, pracując lata w zawodzie jest to przykre słyszeć:’bo ten czy tamten zrobi mi tak samo za 1/3 ceny” – zrobi, ale jaką będzie miął przypiętą metkę?

Cena za usługę architekta wnętrz

Rozpatrz ją sobie ponownie:

Podając cenę tych przytoczonych 25zł/m2 kalkulujesz na początku mniej więcej tak: „pojadę na miejsce, zmierzę to jakoś, przecież 15 cm w tą czy tamtą nikogo nie zbawi a i tak zrobią po swojemu, potem zrobię mu wizualizacje, a na koniec projekt… no rysunki i tabelkę… albo bez tabelki bo po co… zrobię swoje, on zapłaci i łapiemy następnego…

Super, ale czy bierzesz pod uwagę co dalej? Bądź świadomy / świadoma, że wykonując taki projekt jesteś autorem takiego „dzieła” i zgodnie z prawem musisz zjawić się na każde wezwanie klienta na budowę. Możesz go za to obciążyć, jeśli klient mówi coś na zasadzie „niech Pan przyjedzie pogadać, na kawę a przy okazji zobaczy Pan jak oni to świetnie robią”, czyli wizyta towarzyska. Jeśli natomiast klient poprosi abyś zjawił się / zjawiła się aby sprawdzić czy wszystko wykonywane jest zgodnie z projektem, to już kasy za to nie możesz zgarnąć. Dlaczego? Bo sprawdzasz jako autor poprawność realizacji swojego dzieła, ty, początkujący architekt wnętrz

 

czyli wizyta pierwsza pomiary i rozmowa, druga to może coś trzeba jeszcze dogadać, kilka kolejnych przy realizacji (fajnie jak się na kilku skończy). Dalej… ( w kolejnej części artykułu).

 

Interesują cię tego typu informacje? Obserwuj moje wpisy a dowiesz się więcej…

4 thoughts on “początkujący architekt wnętrz

  1. Co artykuł to mnie Pan zaskakuje. Rozjaśnił mi Pan nie tylko kwestię nauki tych ludzi ale również tego jak ich praca przebiega dalej. Mom skromnym zdaniem to chyba powinny być jakieś praktyki obowiązkowe? Czy takie coś istnieje wogóle?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: