szozdakrzysztof.pl

Szklana łazienka cz1

Przeszklona łazienka

Od wiek wieków łazienka była częścią strefy najbardziej intymnej, tak samo jak sypialnia czy garderoba. Łazienka przy sypialni to dla wielu osób luksus, a dla innych element niepotrzebny, przecież wystarczy łazienka na korytarzu.

Trend obserwowany przeze mnie od jakiegoś czasu jest lekko mówiąc niepokojący. Połączenie łazienki z sypialnią. Szklenie pomiędzy dwoma pomieszczeniami. Z jednej strony fajny gadżet. Z drugiej zaś zostajemy pozbawieni jakiejkolwiek prywatności, biorąc pod uwagę partnera czy kogokolwiek, kto mógłby znaleźć się w naszej sypialni.

Co jest przekonujące? Jeden telewizor w sypialni, który możemy oglądać siedząc na kibelku. Niby fajnie, ale czy wszystkim nie przeszkadza widok osoby załatwiającej twarde sprawunki w toalecie? Kwestia gustu i wzajemnych stosunków. Jak wszystko w obecnych czasach: „zależy”. Tylko pytanie czy uczyć dzieci, że łazienka jest dobrem otwartym i należy się przyzwyczajać do obserwowania takich zachowań? Jeszcze trochę a muszle klozetową będziemy stawiać zamiast szafki nocnej, bo w ten sposób będziemy mieli bliżej. Kto pamięta wychodki na podwórku, z serduszkiem czy kwadracikiem na drewnianych drzwiach? Od tego momentu chyba trochę za daleko to idzie?

Jednak rozpatrując dalej przypadek, szklana ścianka, która co jakiś czas trzeba myć, z ciekawym piaskowaniem lub grawerunkiem daje niesamowite wrażenie w pomieszczeniu. Nawet jeśli nie jesteśmy zwolennikiem szklanej łazienki, takie rozwiązanie może przekonać?

Każda łazienka przeszklona?

Oczywiście, że nie. Tylko łazienka w sypialni. Żadnych łazienek dla gości w szkle. Dlaczego? Bo chcemy, aby goście do nas przychodzili. A dlaczego? Bo jesteśmy zwierzętami stadnymi. Goście w naszym domu muszą cuć się komfortowo, mimo że to nasze mieszkanie. Musimy zapewnić przyjezdnym poczucie komfortu korzystania z naszych sprzętów jak wc.

A szyba piaskowana? Z jednej strony jest to jakieś rozwiązanie, ale jak zawsze kij ma dwa końce. Starsze osoby mogły by mieć duże opory oralne przed takim wnętrzem i obnażeniem się bez 100%pewności, że nie będą podglądnięte.

Pytanie, czym do końca się sugerować? Instynktem projektanta. Nie należy w 100% poddawać się dziwnym pomysłom klientów, chociaż są czasami niepojęte ale zdatne do realizacji. Należy przede wszystkim wypośrodkować koszty, sugestie i pomysły z realnymi potrzebami użytkownika danego wnętrza. Inaczej stracimy jako projektanci w oczach naszego klienta, który może po takiej klapie okazać się ostatnim.

cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: