szozdakrzysztof.pl

biurko z mebli ikea – nie do końca banalne przykłady

besta szafka z nogami i drewnianym blatem
besta szafka z nogami i drewnianym blatem

Przeglądając jeden z serwisów w sprawie miejsca pracy dla klienta, natknąłem się na wiele ciekawych rozwiązań. Chodzi tutaj o biurka, szafki i półki oraz inne elementy, które sprawiają, iż miejsce do pracy staje się ciekawym zakątkiem.

Planując nasze miejsce pracy, bardzo często szukamy gotowych rozwiązań, a nie zastanawiamy się nad tym, co mamy pod ręką. Nie zawsze mebel na pierwszy rzut oka będące bezużyteczne nie do końca nimi pozostają.

Wykorzystanie chociażby blatu rozkładanego np. Vika i dobranie elementów mocujących (wsporniki) już skutkuje zaczątkiem naszego miejsca. Biurko do pracy nie koniecznie musi zostać otwartym kawałkiem blatu na czterech lub więcej nogach. Mamy miejsce do pracy z papierami, a gdy przychodzą goście, zamykamy a na biurku kładziemy tace z ciastami.

Jednym z fajniejszych rozwiązań jest biała szafka podzielona na część górną czyli otwierany blat, oraz dolną. Na dole mamy 3 elementy, a dwie szafki. W jednej z nich zakomponowana drukarka w szufladzie z bluma, a w drugiej reszta osprzętu lub materiały (czytaj segregatory i książki). Na samym dole mamy dwie dodatkowe szuflady na pierdoły. Mebel na tyle płaski z przodu, że moglibyśmy pokusić się o dodanie na nim grafiki. Naklejka samoprzylepna załatwiła by sprawę.

Nie zawsze jednak mamy w pokoju tyle miejsca, aby się rozpychać z biurkiem. Szczególnie tyczy się to domów studenckich czy akademików. Rozwiązaniem może być stanowisko opierające się o zwykłą półkę, wsporniki i dwa kątowniki. Rozwiązanie na tyle błache, że troszkę zajmuje, aby na nie wpaść samemu. Na żywo robi oszałamiające wrażenie, szczególnie z dobrym honkerem.

Gdy jednak prowadzimy poważny biznes i musimy mieć nasze stanowisko wyniesione na górne pułapy, a przy tym żona zostawiła nam dość spory kawałek w przedpokoju, nic prostszego. Seria expedit z ikei, łączona jak lego zda egzamin śpiewająco. Jedyne o co musimy zadbać to o materiały łączące, i dobrą wkrętarkę. Dwie szafki stojące, półka ścienna i boczne blaty czy dodatkowa półka to już kwestia gustu. Skręcić możemy wszystko na kątownikach i zwykłych drewnowkrętach.  Do tego wysoki fotel i mamy nasze centrum dowodzenia.

Wśród znalezionych propozycji oczarowała mnie szafka Besta na dvd. Dwie połączone ze sobą, z monitorami tworzą lekką kompozycję. Po otwarciu dostarczają nam spory kawałek przestrzeni blatowej.

Nic jednak nie przebiło mojego faworyta.

Białe szafki besta w lakierze na marmurowej podłodze wyglądają ślicznie, jeśli coś może być aż tak śliczne. Do tego proste nogi na dole i rama z nogami na górze. Do owej chromowanej ramy autor przykręcił blat zrobiony z deski z nieobrobionymi bokami. Kolor powala, idea również. Tylko honker mnie przeraża. Brak oparcia z jednaj strony wymusza pozycję, z drugiej jakby się tu zastanawiać i zapomnieć, bardzo szybko można zakończyć dzień pracy na podłodze.

Przykładów jest więcej, i bardzo miło się je wprowadza w życie, z drobnymi ulepszeniami, ale i tak efekty przechodzą czasem najśmielsze oczekiwania… i to za jaką kasę 🙂 za dostępną.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: