szozdakrzysztof.pl

Port rzeczny w Puławach

Projektując, zawsze zakładamy jakiś wątek realizacji, zawsze mamy wyobrażenie jak obiekt/ obiekty zmienią się w porównaniu do projektu oryginalnego. Dzisiaj rano tak trochę od niechcenia wszedłem na stronę mojego byłego pracodawcy. I okazało się, iż projekt w który włożyłem sporo energii i serca jest w trakcie budowy. Zacząłem więc szperać i znalazłem więcej zdjęć i filmików nt. realizacji inwestycji portu rzecznego w Puławach. Miło było zobaczyć jak budynki i wieża widokowa (oczko w głowie), stają na własne nogi i przechodzą z wirtualnej przestrzeni w rzeczywistość. W trakcie oglądania reportażu, pani redaktor nazwała wprawdzie budynek obsługi przystani „barakiem”, ale cóż. Nie każdy musi dobrze dobierać słowa.

Również w tym miejscu chciałbym zaznaczyć, co ja myślałem projektując wieżę: nie miało być to odwrócone żelazko, jak mi raz zarzucono, a przedni „maszt” wzorowany był na jednym z dubajskich budynków:

Ale może być i maszt statku pływającego po Wiśle, bo i jak by to w ustach inżyniera brzmiało?

Obiekt wygląda jak poniżej:

Ogólnie muszę stwierdzić, że cały port wygląda troszkę inaczej niż ja sobie go wyobrażałem. Kolory stalowych maskownic nad budynkami cofnęły mnie szczerze mówiąc w fotel.

Moje wyobrażenie obrazuje prosta wizualizacja z 2010 roku, która nie doczekała się publikacji, ponieważ zrobiona była z modelu wyeksportowanego z Archicada, w którym projekt był wykonywany, przynajmniej przeze mnie.

Oczywiście napis „Marina” to już mój dodatkowy akcent, nie uwzględniany w projekcie.

Moim drugim ulubionym obiektem zostanie oczywiście kapitanat portu, który strasznie mi się podoba, i podobał od momentu postawienia pierwszej kreski.

Ale ogólnie bardzo fajna realizacja, i ogrom prac włożony, chociaż już udało mi się znaleźć negatywne komentarze. Ale nigdy się wszystkim nie dogodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: